Wesołych Świąt oraz szczęśliwego Nowego Roku!
Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia składam wszystkim najserdeczniejsze życzenia wielu Bożych błogosławieństw. Aby przy świątecznym stole nie zabrakło światła i ciepła, rodzinnej atmosfery, a Nowy Rok niósł ze sobą szczęście i pomyślność!
Ray Charles – 7 rocznica śmierci ..
Dokładnie 7 lat temu odszedł Ray Charles ..
„Jego muzyka była prawdziwa. Nie musisz lubić wszystkiego, co zrobił, ale nie zaprzeczysz, że był w tym zawsze szczery i autentyczny”.
Przykład może niepozorny, ale jakże znamienny: rok 1996, jedna ze scen z komedii „Spy Hard” („Szklanką po łapkach”), z Leslie Nielsenem w roli głównej. W pewnym momencie otwierają się drzwi autobusu, za którego kierownicą siedzi… Ray Charles. Zamierzona autoparodia? Oczywiście. Tyle że wcale nie tak odległa od rzeczywistości – jako nastolatek Ray często samodzielnie jeździł na rowerze. – Fakt, że byłem niewidomy, wcale mnie nie wstrzymywał – wspominał po latach. – W jakiś sposób wiedziałem, że nie złamię sobie karku.
Muzyka Świąt Wielkiej Nocy
W każdym okresie świątecznym towarzyszy nam muzyka, która nierozerwalnie łączy się z danymi świętami.
Najsłynniejsze w literaturze muzycznej opracowanie Alleluja z „Mesjasza” Jerzego F. Haendla sprawiło, że podczas jednego z pierwszych wykonań słuchacze, w tym także król, podnieśli się z miejsc i stojąc wysłuchali porywającego fragmentu. Tradycja ta utrzymała się w Anglii do dziś.
Poniżej fragment Alleluja w wykonaniu Andre Rieu’s „Live From Radio City Music Hall”, wraz z Johann Strauss Orchestra oraz Harlem Gospel Choir. Nowy Jork , 2004.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=76RrdwElnTU[/youtube]
Z dzieł muzycznych tematycznie związanych z przeżywaniem Tajemnicy Paschalnej wymienić należy chociażby „Oratorium Wielkanocne” Jana S. Bacha czy „Symfonię Zmartwychwstania” Gustawa Mahlera.
Utwory związane z męką Chrystusa rozpowszechnione są głównie wśród melomanów. Do takich utworów należą m.in.: pasje Jana S. Bacha, oratorium „Chrystus na Górze Oliwnej” Beethovena, „Siedem Słów Chrystusa na Krzyżu” Josepha Haydna, liczne opracowania sekwencji „Stabat Mater” dokonane m.in. przez Palestrinę, Pergolesiego, Rossiniego, Verdiego, Elsnera, Szymanowskiego, Pendereckiego.
Speak softly, love ..
Za dwa dni, tj. 10 kwietnia, minie 31 rocznica śmierci kompozytora, który kojarzony jest głównie z muzyką filmową.
Nino Rota, bo o nim właśnie mowa, skomponował muzykę do ponad 80 filmów. Wśród nich są m.in. filmy Federico Felliniego, takie jak: „Biały szejk” (1952), „Wałkonie” (1953), „La Strada” (1954), „Słodkie życie” (1960), „Osiem i pół” (1962), Casanova (1976); oraz innych reżyserów, m.in. : K. Vidora – „Wojna i pokój” (1956), L. Viscontiego – „Lampart” (1963), F. Zeffirellego – „Romego i Julia” (1968), F. Coppoli – „Ojciec chrzestny” (1972), i innych: L. Zampy, R. Clémenta.
Nino Rota urodził się 3 grudnia 1911 roku w Mediolanie. Pochodził z umuzykalnionej rodziny. Od najmłodszych lat był uwrażliwiany na piękno muzyki, a to dzięki swojej matce (pianistce), która zadbała o jego solidne wykształcenie muzyczne: od 1923 roku studiował w konserwatorium w Mediolanie, w 1930 ukończył studia w dziedzinie kompozycji w Accademia di Santa Cecilia w Rzymie i przeniósł się do USA, gdzie w latach 1931-1932 został stypendystą w Curtis Institute w Filadelfii i pod kierunkiem Fritza Rienera uczył się dyrygentury. To właśnie w Stanach zasmakował w jazzie, musicalu i muzyce filmowej, ale mimo tego, po powrocie z za oceanu obiecał sobie, że nie opuści już półwyspu apenińskiego. W Mediolanie obronił pracę o Gioseffo Zarlino – renesansowym kompozytorze. W 1937 roku zaczął wykładać w Bari. 13 lat później został dyrektorem tamtejszego konserwatorium (Liceo Musicale).
Fotografia – Vimy
VIMY – północna Francja, region Nord-Pas-de-Calais
Kolejne zdjęcia już niebawem ..
Christmas Jazz
Już 8 grudnia .. Ale ten czas szybko płynie ..
W tym pierwszym grudniowym wpisie chciałbym Wam polecić płytę, która śmiało może być określona ucztą dla duszy i ciała – szczególnie w tym przedświątecznym, zimowym okresie. Mam tu na myśli płytę „Christmas Jazz – Instrumental Jazz For The Holidays”.
Znajdziecie na niej instrumentalne świąteczne utwory w jazzowych aranżacjach z udziałem takich artystów jak: Beegie Adair (fortepian), Denis Solee (saksofon tenorowy) oraz Jack Jezzro (gitara), Brendan Harkin, George Tidwell (skrzydłówka), Sam Levine (saksofon sopranowy), Roger Spencer (bass), Chris Brown (perkusja).
Wystarczy usiąść wygodnie i odpalić tę płytę, aby już po chwili delektować się 15 wspaniałymi świątecznymi standardami i kolędami. Na początku usłyszymy między innymi Let It Snow! Let It Snow! Let It Snow! oraz Have Yourself a Merry Little Christmas. Wśród kolejnych utworów znajdziecie White Christmas oraz I’ll Be Home For Christmas (pełen spis utworów znajdziecie na samym końcu wpisu).
Cały album jest wręcz wyśmienity, we wspaniałych aranżacjach Beegie Adaira, które ogarniają spokojem, uwalniają od trosk, łagodzą i wprowadzają w błogi stan .. Ta płyta to 46 minut naprawdę eleganckiej muzyki na najwyższym światowym poziomie.
Gorąco polecam w tym przedświątecznym jak i świątecznym czasie!
Poniżej pełen spis utworów znajdujących się na płycie:
- Let It Snow! Let It Snow! Let It Snow! – Denis Solee
- Jingle Bells – Beegie Adair
- Have Yourself a Merry Little Christmas – George Tidwell
- Home For the Holidays – Jack Jezzro
- The Christmas Song – Denis SoleeDeck the Halls – Beegie Adair
- Silver Bells – Sam Levine
- Winter Wonderland – Jack Jezzro
- Up On the Housetop – Denis Solee
- White Christmas – Beegie Adair
- O Christmas Tree – George Tidwell
- O Little Town of Bethlehem – Jack Jezzro
- I’ll Be Home For Christmas – Sam Levine
- Santa Claus Is Coming To Town – Beegie Adair
- What Child Is This? – Jack Jezzro
Technicznie – aktualizacje
Poczyniłem na stronie kilka aktualizacji, które wymuszone były wygaśnięciem domeny prezio.net, w wyniku czego chwilowo niedostępne były niektóre grafiki.
Strona funkcjonuje już tylko pod jedną aktualną domeną pioskowik.net
Życzę miłego dalszego korzystania ze strony.
Polecam odpalić sobie Radio Jazz.Fm oraz zachęcam do pozostawiania komentarzy :)
Już wkrótce nowe materiały!
Martin Scorsese prezentuje – The BLUES
W ostatnim czasie na rynku wydawniczym pojawiła się bardzo ciekawa propozycja, wobec której fani muzyki, a w szczególności miłośnicy bluesa, z pewnością nie będą potrafili przejść obojętnie.
Wszystko za sprawą tygodnika „Polityka”, który wspólnie z New Media Concept sp. z o.o. (NMC), przygotował kolekcję 7 książek z płytami DVD pod wspólnym tytułem „The BLUES”.
Za produkcję filmów odpowiada laureat Oscara – Martin Scorsese. Do współpracy nad projektem zaprosił gigantów kina, którzy wyreżyserowali poszczególne odcinki serii „The Blues”. Wśród tych reżyserów znaleźli się między innymi: Clint Eastwood – zdobywca Oskarów i Złotych Globów, Wim Wenders – zdobywa Złotych Palm w Cannes i wielu nagród na festiwalach w Wenecji i Berlinie, Mike Figgis – nominowany między innymi do Oskara, Złotej Palmy i Złotego Globu, jak również Richard Pearce, Charles Burnett i Marc Levin.
Każdy z tych reżyserów pragnie nas zabrać w niesamowitą, bluesową podróż – od początków tego gatunku, po czasy współczesne.
Wypełnieniem kolekcji są książki, do których teksty napisał znawca i miłośnik muzyki bluesowej – Sławomir Wierzcholski.
Tomy kolekcji:
- „Powrót do domu”, Reż. Martin Scorsese, czas trwania 80 min.
- „Królestwo fortepianu”, Reż. Clint Eastwood, czas trwania 89 min.
- „Tajemnice ludzkiej duszy”, Reż. Wim Wenders, czas trwania 100 min
- „Droga do Memphis”, Reż. Richard Pearce, czas trwania 89 min.
- „Diabelski ogień”, Reż. Charles Burnett, czas trwania 90 min.
- „Ojcowie chrzestni i synowie”, Reż. Marc Levin, czas trwania 97 min.
- „Czerwony, biały i bluesowy”, Reż. Mike Figgis, czas trwania 93 min.
Poniżej przedstawiam opisy poszczególnych części:
As Time Goes By ..
Utwór, na którym się dzisiaj skupię, został napisany w 1931 roku – ma „swoje lata” prawda? Do dnia dzisiejszego wykonywali go jedni z największych muzyków – Louis Armstrong, Frank Sinatra, Billie Holiday, Rod Stewart, Kenny G, Ibrahim Ferrer i wielu, wielu innych ..
Zastanawiacie się pewnie, jak zdobył taką popularność i kto go w ogóle skomponował?
Otóż, jak na wstępie wspomniałem, utwór pochodzi z 1931 roku, natomiast jego twórcą był Herman Hupfeld – mogłoby się wydawać, że mało znana postać, a jednak udało mu się zaznaczyć na trwałe w historii muzyki.
„As Time Goes By” został oryginalnie skomponowany na potrzeby broadway’owskiego musicalu „Everybody’s Welcome”, który został wystawiony 139 razy. Hupfeld nigdy nie napisał partytury na cały musical, ale wsławił się tym, iż potrafił pisać piosenki, które idealnie wpasowywały się w specyficzne sceny musicali na Broadway’u.
Po 11 latach od powstania utworu, okazało się, że piosenka „nie musi” być jedynie częścią Broadway’u. W 1942 roku została wykorzystana w jednym z filmów wszech czasów i to właśnie wtedy odniosła największy sukces – mowa tu o filmie … „Casablanca”! Poniżej przedstawiam fragmentu filmu, w którym możecie usłyszeć „As Time Goes By”:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Wo2Lof_5dy4[/youtube]
O samym filmie rozpisywać się nie będę, ponieważ jak przystało na film wszech czasów, sporo zostało już o nim napisane. Chciałbym natomiast powrócić jeszcze do postaci Hermana Hupfelda i przytoczyć kilka faktów z jego życiorysu.



